środa, 17 września 2014

Mój pierwszy, bardzo nieśmiały gradient...:D

Do tej metody zdobienia zabierałam się już od dłuższego czasu. Miałam nawet dwa podejścia, ale gąbka do mycia naczyń nie zdała egzaminu, zazwyczaj kończyło się na jednym paznokciu:P
Zależało mi, by za pierwszym razem przejścia między kolorami były bardzo delikatne, moim zdaniem wyszło aż ZA delikatnie;) Cenię sobie jednak Waszą opinię i wskazówki na przyszłość więc chciałam Wam pokazać mój kolejny pierwszy raz:)
Jak to zazwyczaj u mnie bywa, nie obyło się bez przeszkód. Top ściągnął mi lakier, musiałam dodać mgiełkę by jakoś tę tragedię opanować. Uważam jednak, że nie wyszło najgorzej;)
Na żywo efekt jest lepiej widoczny, podczas zdjęć nie chciał współpracować, ale mam nadzieję, że coś tam dojrzycie:D
Fiolet- Essie bond with whomever
Różowy- Essie boom boom room
Mgiełka Simple Beauty 016

Edit: Pod poprzednią notką dodałam zdjęcie Delii z topcoatem:)






14 komentarzy:

  1. Powiem ci, że ma swój urok :) Nie każdy gradient musi mieć mocnowidoczne przejścia, ta wersja baaardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieśmiały, ale bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie mi się podoba ten nieśmiały gradient ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładnie wyszedł - ta mgiełka świetnie tu pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jaaaa! Wygląda cudownie. Ta mgiełka dodała niesamowitego uroku całemu gradientowi :) Mam te dwa kolory z Essie i na pewno kiedys je tez połączę w gradiencie, bo bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesmiały, ale prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żeby mój pierwszy gradient był taki ładny jak Twój! Zdecydowanie wolę delikatniejsze przejścia między kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Noooo to Kochana wyszło genialnie, mi się bardzo podoba z tą mgiełką!

    OdpowiedzUsuń
  9. efekt trochę jak lakier termiczny :) ślicznie Ci wyszło, przejście między kolorami niewidoczne - zrobione na 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam sie z przedmowczyniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki niesmialy- bardzo ladny. Kolory takie moje ze z checia bym go zobaczyla u siebie. A mgielka tylko podbila zdobienie wiec nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na pierwszy raz to super wyszło!

    I na niektórych zdjęciach to wygląda jakbyś malowała lakierem termicznym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy i jaki piekny! wyszlo doskonale

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...