Miałam ochotę na brzoskwiniowe paznokcie, lakier znaleziony, baza pod lakier nałożona...
Już pierwsza warstwa utwierdziła mnie w przekonaniu, że tak łatwo to nie będzie. Lakier ciągnął się, zasychał na płytce przy pierwszym pociągnięciu pędzelka. Okropne smugi, które mazały się po całym paznokciu... Pomalowałam dwoma warstwami, aż w końcu się poddałam i nałożyłam jeszcze warstwę CC Hot Couture i wyszło takie coś:)
Dlatego wolę malować w nocy:D