Dzień dobry:)
Wygrzebywania staroci ciąg dalszy:P
Essence Blue Addicted zna już chyba każdy. Zielone i niebieskie heksy z dodatkiem niebieskiego brokatu zatopione w lekko przeźroczystej bazie. Nałożyłam go na lakier Bell z poprzedniego posta.
Na paznokcie pomalowałam dwoma warstwami, lakier jest gęsty (bo już stary:P), ale drobinki nałożyły się w miarę równomiernie.
Tragiczne zmywanie, ale pewnie nikogo to nie dziwi. Standard w przypadku firmy Essence, jak coś jest fajne, to znaczy, że trzeba to wycofać:/
Z pomocą przyszedł jednak wuj Google, odpowiedniki innych firm to Sally Hansen Complete Salon Manicure Mermaid's Tale, Deborah Lippmann Across the Universe i coś mi świta, że Revlon też miał taki lakier... Niedobre Essence:[






































