Dzień dobry!:)
Wygrzebuję lakiery z ciemnych zakamarków pudełek, sama zapomniałam, że mam ten lakier:)
Delia Las Vegas 502 to różowy brokat z zatopionymi holograficznymi sześciokątami. Na zdjęciach widzicie 2 warstwy Delii na różowej bazie. Nie podoba mi się konsystencja tego lakieru, jest bardzo gęsty i nakłada się nierównomiernie, wymaga większej uwagi i precyzji, jakoś jednak dałam radę.
Muszę wspomnieć, że niemiłosiernie śmierdzi, po prostu nie znoszę jego zapachu i przyprawia mnie on o ból głowy, jest typowo "chińczykowaty".
Delia strasznie zjada top, nałożyłam 2 warstwy Poshe, a jeszcze jedna byłaby wskazana.
Do ideału mu daleko, ale jest bardzo ładny:]
Dużo nieostrych zdjęć, przynajmniej ładnie widać holo efekt:P
Nie przeszkadza Wam tak duża ilość zdjęć? Mam wrażenie, że przesadzam:D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą holograficzne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą holograficzne. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 lipca 2014
czwartek, 30 stycznia 2014
Eveline miniMax 411
Puk puk, pamięta mnie jeszcze ktoś? :D
Cisza spowodowana była okropnym złamaniem paznokcia, którego nie dało się niestety sensownie wypiłować. Jako, że od jakiegoś czasu miałam w planach lekki romans z innym kształtem, więc raz się żyje.
Tym sposobem obecnie mam pseudomigdałki, które mam zamiar zapuścić i wypiłować tak, by wyglądały dobrze.
Jednak na pewno za jakiś czas wrócę do kwadratów:)
Dopiero teraz, gdy piszę tę notkę zauważyłam, że ostatnio mojego bloga przejęły holosie:)
Dzisiaj kolejna perełka od Eveline właściwościami nie różni się od malinowej 413, którą pokazywałam tutaj:)
Lekko fioletowe, rozproszone holo moim zdaniem wygląda bardzo elegancko:)
Jeśli chodzi o kwestie techniczne, widzicie trzy cienkie warstwy lakieru. Pomalowałam trzy dni temu, zero odprysków, końcówki się nie starły. Nie wiem jednak czy to zasługa lakieru, czy nowego kształtu? :)
Co o nim myślicie? Im dłużej na nie patrzę, tym bardziej tęsknię za kwadratami:D
Pozdrawiam:*
Cisza spowodowana była okropnym złamaniem paznokcia, którego nie dało się niestety sensownie wypiłować. Jako, że od jakiegoś czasu miałam w planach lekki romans z innym kształtem, więc raz się żyje.
Tym sposobem obecnie mam pseudomigdałki, które mam zamiar zapuścić i wypiłować tak, by wyglądały dobrze.
Jednak na pewno za jakiś czas wrócę do kwadratów:)
Dopiero teraz, gdy piszę tę notkę zauważyłam, że ostatnio mojego bloga przejęły holosie:)
Dzisiaj kolejna perełka od Eveline właściwościami nie różni się od malinowej 413, którą pokazywałam tutaj:)
Lekko fioletowe, rozproszone holo moim zdaniem wygląda bardzo elegancko:)
Jeśli chodzi o kwestie techniczne, widzicie trzy cienkie warstwy lakieru. Pomalowałam trzy dni temu, zero odprysków, końcówki się nie starły. Nie wiem jednak czy to zasługa lakieru, czy nowego kształtu? :)
Co o nim myślicie? Im dłużej na nie patrzę, tym bardziej tęsknię za kwadratami:D
Pozdrawiam:*
czwartek, 16 stycznia 2014
China Glaze When Stars Collide
Dzień dobry!
Dzisiejszym bohaterem jest mój pierwszy lakier China Glaze, za który jeszcze raz bardzo dziękuję (Aga:*).
Efekt holo w tym lakierze nie jest mocny, ale mnie osobiście zadowala i uważam, że jest śliczna.
Jedyny minus moim zdaniem to aplikacja... Baza w tym przypadku uniemożliwia malowanie. Marze się, powstają jakieś nieestetyczne kluski:D
Jednak na gołym paznokciu nie ma takich problemów. Na zdjęciach widzicie głównie dwie warstwy, na kilku paznokciach dodałam trzecią:)
W świetle naturalnym wygląda przeciętnie, jednak moc żarówek uwydatnia w nim wszystko co najlepsze:)
A Wam jak się podoba?
W naturalnym "świetle":

sobota, 11 stycznia 2014
Spokojnie i grzecznie:)
Po ostatnich lakierowych szaleństwach zachciało mi się czegoś w kolorze nude. Na paznokciach widzicie cztery warstwy lakieru Flormar o numerku M124 oraz jedną warstwę mojej ukochanej mgiełki Simple Beauty 016.
Flormar to pierwszy lakier tej firmy w moich zbiorach. Szefowa:*
Maluje się całkiem przyjemnie, chociaż wymaga wielu warstw. Nic jednak nie glucieje ani nie rozmazuje się w trakcie aplikacji, więc wybaczam mu to:D
Simple beauty pokazywałam już TUTAJ. Powtórzę się, ale co tam. To jest mój ukochany skarb lakierowy<3 Uwielbiam! Oszczędzałam jak mogę, ponieważ zostało mi jej bardzo mało, jednak pewna dobra duszyczka (Aga: buzi dla Ciebie:*) zapewniła mi dostawę:)
Tak więc znowu powraca do łask!:D
Koniec gadania, czas na zdjęcia, buziaki:*
Znowu sztucznie światło, echh... Gdzie to słońce ja się pytam?!:D
Flormar to pierwszy lakier tej firmy w moich zbiorach. Szefowa:*
Maluje się całkiem przyjemnie, chociaż wymaga wielu warstw. Nic jednak nie glucieje ani nie rozmazuje się w trakcie aplikacji, więc wybaczam mu to:D
Simple beauty pokazywałam już TUTAJ. Powtórzę się, ale co tam. To jest mój ukochany skarb lakierowy<3 Uwielbiam! Oszczędzałam jak mogę, ponieważ zostało mi jej bardzo mało, jednak pewna dobra duszyczka (Aga: buzi dla Ciebie:*) zapewniła mi dostawę:)
Tak więc znowu powraca do łask!:D
Koniec gadania, czas na zdjęcia, buziaki:*
Znowu sztucznie światło, echh... Gdzie to słońce ja się pytam?!:D
niedziela, 5 stycznia 2014
Eveline miniMAX 413
Dzień dobry:)
Dzisiaj pokażę Wam jeden z lakierów, który dorwałam w Rossmannie podczas promocji -40%.
Bardzo długo polowałam na holograficzne lakiery od Eveline, jednak nigdzie nie mogłam ich znaleźć. Strasznie się ucieszyłam, gdy w końcu udało mi się je dorwać, tym bardziej, że były w promocji:)
Eveline 413 kojarzy mi się z malinowym sorbetem. Efekt holo jest baaaaardzo słaby, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. I tak jest śliczny:P
Na zdjęciach widzicie dwie warstwy. Konsystencja jest nieco rzadka, nie sprawia jednak kłopotu przy nakładaniu lakieru. Zmywanie również bez zastrzeżeń, więc czego chcieć więcej? :)
Dzisiaj pokażę Wam jeden z lakierów, który dorwałam w Rossmannie podczas promocji -40%.
Bardzo długo polowałam na holograficzne lakiery od Eveline, jednak nigdzie nie mogłam ich znaleźć. Strasznie się ucieszyłam, gdy w końcu udało mi się je dorwać, tym bardziej, że były w promocji:)
Eveline 413 kojarzy mi się z malinowym sorbetem. Efekt holo jest baaaaardzo słaby, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. I tak jest śliczny:P
Na zdjęciach widzicie dwie warstwy. Konsystencja jest nieco rzadka, nie sprawia jednak kłopotu przy nakładaniu lakieru. Zmywanie również bez zastrzeżeń, więc czego chcieć więcej? :)
wtorek, 31 grudnia 2013
Sylwestrowe mani:)
Dzisiaj mało treści, dużo zdjęć bo oczywiście, jak zawsze zresztą, jestem spóźniona;)
Baza to ciemna czekolada z odrobiną bordo z Biedronki, mój najnowszy zakup. Na wierzchu Delia Las Vegas 501, którą pokazywałam TUTAJ. Tak jak podejrzewałam, na ciemnym, praktycznie czarnym lakierze urywa wszystko<3 Niestety przy tej ilości drobinek mój aparat oszalał:D
Życzę Wam wszystkim wszystkiego co najlepsze w 2014 roku!
Udanej zabawy dzisiaj i oby jutro obyło się bez bólu głowy. Do zobaczenia w przyszłym roku, buziaki:*
Baza to ciemna czekolada z odrobiną bordo z Biedronki, mój najnowszy zakup. Na wierzchu Delia Las Vegas 501, którą pokazywałam TUTAJ. Tak jak podejrzewałam, na ciemnym, praktycznie czarnym lakierze urywa wszystko<3 Niestety przy tej ilości drobinek mój aparat oszalał:D
Życzę Wam wszystkim wszystkiego co najlepsze w 2014 roku!
Udanej zabawy dzisiaj i oby jutro obyło się bez bólu głowy. Do zobaczenia w przyszłym roku, buziaki:*
piątek, 13 grudnia 2013
Delia Las Vegas 501
Dzień dobry:)
Szał brokatowy trwa w najlepsze. Dzisiaj chciałam Wam pokazać jeden moich nowych nabytków.
Lakier Delia Las Vegas 501 to prawdziwa perełka. Dwie wielkości brokatu zatopione w bezbarwnej bazie o holograficznym wykończeniu, chyba brzmi dobrze?;)
Bazą jest Golden Rose Paris nr 88, pokażę Wam go solo w innym poście.
Jedyną wadą Delii jest to, że niemiłosiernie śmierdzi, jak typowy lakier od "chińczyka".
Trwałość około trzy dni, brokat nakłada się w miarę równomiernie.
Moim skromnym zdaniem jest rewelacyjny, zastanawia mnie, jak będzie wyglądał na czarnym lakierze <3
Cena: ok.5zł/7ml
Nie wracajcie uwagi na kolor dłoni, z racji pogody musiałam pomóc sobie programem graficznym:(
Mam jeszcze różowy z tej serii, na pewno w przyszłości pojawi się na blogu:)
Szał brokatowy trwa w najlepsze. Dzisiaj chciałam Wam pokazać jeden moich nowych nabytków.
Lakier Delia Las Vegas 501 to prawdziwa perełka. Dwie wielkości brokatu zatopione w bezbarwnej bazie o holograficznym wykończeniu, chyba brzmi dobrze?;)
Bazą jest Golden Rose Paris nr 88, pokażę Wam go solo w innym poście.
Jedyną wadą Delii jest to, że niemiłosiernie śmierdzi, jak typowy lakier od "chińczyka".
Trwałość około trzy dni, brokat nakłada się w miarę równomiernie.
Moim skromnym zdaniem jest rewelacyjny, zastanawia mnie, jak będzie wyglądał na czarnym lakierze <3
Cena: ok.5zł/7ml
Nie wracajcie uwagi na kolor dłoni, z racji pogody musiałam pomóc sobie programem graficznym:(
Mam jeszcze różowy z tej serii, na pewno w przyszłości pojawi się na blogu:)
sobota, 5 października 2013
Color Club Wild At Heart
Dzisiaj pokażę Wam jeden z moich ulubionych fioletów, nie byle jaki, bo holograficzny fiolet<3
Na zdjęciu widzicie dwie warstwy, jednak jedna grubsza by wystarczyła.
Jedyny minus to trwałość, następnego dnia miałam już starte końcówki. Nie przeszkadza mi to zupełnie, nadal jest to jeden z moich ulubionych lakierów, oszczędzam go na specjalne okazje:)
Nic więcej pisać nie będę, zapraszam na zdjęcia. Czyż nie jest piękny?:D
Na zdjęciu widzicie dwie warstwy, jednak jedna grubsza by wystarczyła.
Jedyny minus to trwałość, następnego dnia miałam już starte końcówki. Nie przeszkadza mi to zupełnie, nadal jest to jeden z moich ulubionych lakierów, oszczędzam go na specjalne okazje:)
Nic więcej pisać nie będę, zapraszam na zdjęcia. Czyż nie jest piękny?:D
poniedziałek, 23 września 2013
Golden Rose Holographic 119
Dzisiaj pokażę Wam lakier, który dostałam od mojej internetowej dobrej duszy, Buziak dla Ciebie Szefie:*
Jestem fanką holograficznych lakierów już od dawna, choć nie mam tak naprawdę żadnego "porządnego" holo, ciągle są jakieś ważniejsze lakierowe wydatki:)
Wracając do tematu. Na zdjęciu widzicie dwie warstwy Golden Rose nałożone na jedną warstwę czarnego lakieru. Moim zdaniem jest szał:D Nie jest to może efekt liniowy, ale nieco rozproszone holo nadal mnie zachwyca i jestem w nim zakochana<3
Z rzeczy technicznych... Lakier nakłada się bezproblemowo, jedyny minus to pędzelek, który jest naprawdę malutki. Schnięcie między warstwami bardzo szybkie, jak z całością to nie wiem, zawsze używam top coat'u.
Ta seria jest niestety wycofana, dochodzą mnie jednak słuchy, że nadal można dostać pojedyncze sztuki na stoiskach GR.
Co o nim myślicie? Lubicie holograficzne lakiery?:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)































