sobota, 27 września 2014

Efekt bezsenności #1

Dzień dobry:)
Dzisiaj szybki post, pokażę Wam moje nocne wypociny.
Nie jestem z niego zbyt zadowolona, ale postanowiłam pokazywać Wam więcej moich mani, ponieważ naprawdę duża ilość z nich nie trafia na bloga.
Czarna baza, białe kropki, trochę kwiatów, wykonanie odrobinę kuleje, ale sam pomysł mi się podoba:)
Za punkt honoru postawiłam sobie jednak, że będę częściej malowała paznokcie na więcej niż jeden kolor:)



 Jak Wam się podoba?

czwartek, 25 września 2014

Delia Efekt Piasku S08

Dzień dobry:)
Fioletowy piasek Delii tak zawładnął mym sercem, że pobiegłam po zielony kolor z tej serii:)

Jeżeli chodzi o jakość, jestem bardzo zadowolona. Jedna grubsza warstwa pokryje całkowicie płytkę, ja standardowo nałożyłam dwie cieniutkie. Kolor jest bardzo interesujący, określiłabym go jako "choinkowy", z zielono-srebrnymi drobinkami. Gdy na nie patrzę jestem w świątecznym nastroju:D
 Struktura mocno chropowata, czyli tak jak lubię:)
Aplikacja bardzo przyjemna, trwałość bez zarzutu, cóż pisać więcej... Zapraszam na zdjęcia:)








środa, 17 września 2014

Mój pierwszy, bardzo nieśmiały gradient...:D

Do tej metody zdobienia zabierałam się już od dłuższego czasu. Miałam nawet dwa podejścia, ale gąbka do mycia naczyń nie zdała egzaminu, zazwyczaj kończyło się na jednym paznokciu:P
Zależało mi, by za pierwszym razem przejścia między kolorami były bardzo delikatne, moim zdaniem wyszło aż ZA delikatnie;) Cenię sobie jednak Waszą opinię i wskazówki na przyszłość więc chciałam Wam pokazać mój kolejny pierwszy raz:)
Jak to zazwyczaj u mnie bywa, nie obyło się bez przeszkód. Top ściągnął mi lakier, musiałam dodać mgiełkę by jakoś tę tragedię opanować. Uważam jednak, że nie wyszło najgorzej;)
Na żywo efekt jest lepiej widoczny, podczas zdjęć nie chciał współpracować, ale mam nadzieję, że coś tam dojrzycie:D
Fiolet- Essie bond with whomever
Różowy- Essie boom boom room
Mgiełka Simple Beauty 016

Edit: Pod poprzednią notką dodałam zdjęcie Delii z topcoatem:)






poniedziałek, 15 września 2014

Delia Efekt Piasku S06

Dzień dobry:)

Zajrzałam ostatnio do mojej ulubionej niesieciowej drogerii w poszukiwaniu typowo jesiennego koloru, czas powoli zacząć się wczuwać w klimat:P
Oczy mi się zaświeciły, bo baaaardzo długo polowałam na tę Delię, miłość od pierwszego pomalowania<3
Jest to dosyć ciemny odcień fioletu z różowymi drobinkami które opalizują na złoto, brzmi ciekawie, prawda?:)
A wygląda jeszcze lepiej! Na zdjęciach widzicie dwie cieniutkie warstwy, ale jedna grubsza w zupełności by wystarczyła. Zastrzeżenia mam jedynie co do pędzelka: jest szeroki, ale niestety nieprzycięty, lakieru nabiera się dużo, przez co ciężko jest manewrować przy skórkach. Jednak do samej emalii nie mam żadnych zastrzeżeń, ja jestem zachwycona!
Cena:ok.5zł/11ml

Jak Wam się podoba? Mam wrażenie, że w moim przypadku szał na piaski dopiero nabiera mocy:D






Edit: Dodaję zdjęcia z topem, niestety udało mi się zrobić zdjęcia tylko w sztucznym świetle:( Jest moc!



piątek, 22 sierpnia 2014

Czerwono-pomarańczowy franken

Jestem:D
Dopadła mnie niemoc twórczo-lakierowa, ale zebrałam się do kupy i jestem z nowym wpisem:)
Dzisiaj o moim pierwszym frankenie. Swego czasu miałam hopla na punkcie pomarańczowych lakierów, szał minął, a całkiem pokaźny arsenał pozostał:P
Do buteleczki z Bell Glam Wear 404 dolałam kilka kropel czerwonego lakieru i wyszło mi takie coś:P
Pomarańczowa czerwień? Czerwona pomarańcza? :D Zależy od światła, w ciągu dnia jest zdecydowanie bardziej czerwony.
Nic odkrywczego to to nie jest, ale jakoś lubię ten lakier i często po niego sięgam:)
Technicznie lakier jest bez zarzutu, bardzo lubię tę serię Bell.
Jak Wam się podoba? Mieszacie lakiery których kolor Wam się znudził?





piątek, 8 sierpnia 2014

Essie Mint Candy Apple

Dzień dobry:)
Zrobiłam małe spa moim paznokciom, spiłowałam do w miarę zadowalającego kształtu, ogarnęłam skórki i oto jestem:)
Dzisiaj o lakierze który jest już chyba kultowy i zarazem o moim zdecydowanym ulubieńcu. Zużyłam już prawie całą butelkę;)
Mint candy apple, czyli moja mięta idealna, lakier do którego podchodzę z wielkim sentymentem i na pewno zawsze będzie obecny w moich zbiorach.

Kocham w nim wszystko! Wykończenie, kolor, aplikację, prędkość wysychania, butelkę, pędzelek, nazwę... Mogłabym wymieniać bez końca:D

Na zdjęciach widzicie trzy warstwy, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że moja butelka sięga dna i malowanie jest nieco utrudnione, jednak nadal możliwe;)

 Mimo, że mam sporo miętowych lakierów, ten za zawsze pozostanie moim numerem 1<3




środa, 6 sierpnia 2014

Kosmetycznie: Eveline Art Scenic Korektor 2 w 1 kryjąco-rozświetlający.

Moje paznokcie nie przetrwały wypadu nad jezioro, wyglądają tragicznie i potrzebują chwilę czasu na regenerację:( Mam nadzieję, że niedługo powrócą do przyzwoitego stanu, oby jak najszybciej.


Jednak by blog nie zarósł pajęczyną postanowiłam wprowadzić serię KOSMETYCZNIE.
Nie spodziewajcie się jednak obszernych recenzji, nie jestem w tym dobra.
Będą to raczej luźne i krótkie spostrzeżenia na temat kosmetyków które lubię (albo i nie:P)


Dzisiaj  o moim ulubionym korektorze pod oczy, któremu jestem wierna od dłuższego czasu i nie zamierzam zamieniać na nic innego.
Podczas zeszłorocznej akcji -40% po przestudiowaniu chyba całego wizażowego KWC w celu zakupienia korektora pod oczy zdecydowałam się na Eveline Art Scenic Korektor 2 w 1 kryjąco-rozświetlający.

Zakup korektora pod oczy był dla mnie nie lada wyzwaniem ze względu na to, że jestem bardzo blada, ciężko mi znaleźć coś w odpowiednim kolorze.
Nie mam wielkiego problemu z cieniami pod oczami, określiłabym to raczej "standardowym" zasinieniem;)

Ale przejdźmy do konkretów.
Pojemność tego cuda to 7 ml, cena regularna to około 12 złotych. Mój numer to 04.

Zalety?
Przede wszystkim kolor, korektor jest naprawdę jasny. Dobrze się rozprowadza i nie ciemnieje na twarzy, nie wchodzi w zmarszczki i nie wysusza okolicy oczu.Jest tani i ładnie pachnie, ja nie potrzebuję niczego więcej:D



Obawiam się jednak, że nie poradziłby sobie z mocnymi zasinieniami przez swoją lekką formułę. Moim zdaniem jest bardziej rozświetlający niż kryjący;)



Jeśli chodzi o wady... Zdecydowanie opakowanie. To widoczne na zdjęciu jest nowe (zrobiłam zapasy;)) ale po kilku dniach w kosmetyczce napisy się ścierają i nie wygląda zbyt ciekawie, delikatnie mówiąc...


W skrócie: według mnie to bardzo dobry korektor dla bladziochów w rewelacyjnej cenie. Polecam go jednak tylko tym dziewczynom, które nie mają dużych sińców pod oczami, a jedynie chcą wyrównać koloryt skóry i rozświetlić tę okolicę.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...