Dzisiaj o moim brokatowym ulubieńcu<3
Golden Rose Jolly Jewels 115 ma mnóstwo kolorowych heksów i drobin różnej wielkości- istny śmietnik:D
Mleczna baza trochę ogranicza nam nakładanie go na kolorowe lakiery, najlepiej wygląda po prostu na bieli.
Pędzelek standardowej grubości, maluje się dość przyjemnie.
Co mi się bardzo podoba w tym lakierze to jego konsystencja. Jest dość gęsty, dzięki czemu na paznokieć nakłada się równomiernie dużo drobinek, na zdjęciach widzicie jedną warstwę brokatu na białej bazie.
Największa wada? Bez zaskoczeń, zmywanie. To najgorzej zmywający się lakier jaki mam, baza lub metoda foliowa jest niezbędna.
Właśnie sobie przypomniałam, że nie nałożyłam bazy peel-off... Biedna ja:<
Jest i kubek:D
sobota, 4 października 2014
sobota, 27 września 2014
Efekt bezsenności #1
Dzień dobry:)
Dzisiaj szybki post, pokażę Wam moje nocne wypociny.
Nie jestem z niego zbyt zadowolona, ale postanowiłam pokazywać Wam więcej moich mani, ponieważ naprawdę duża ilość z nich nie trafia na bloga.
Czarna baza, białe kropki, trochę kwiatów, wykonanie odrobinę kuleje, ale sam pomysł mi się podoba:)
Za punkt honoru postawiłam sobie jednak, że będę częściej malowała paznokcie na więcej niż jeden kolor:)

Jak Wam się podoba?
Dzisiaj szybki post, pokażę Wam moje nocne wypociny.
Nie jestem z niego zbyt zadowolona, ale postanowiłam pokazywać Wam więcej moich mani, ponieważ naprawdę duża ilość z nich nie trafia na bloga.
Czarna baza, białe kropki, trochę kwiatów, wykonanie odrobinę kuleje, ale sam pomysł mi się podoba:)
Za punkt honoru postawiłam sobie jednak, że będę częściej malowała paznokcie na więcej niż jeden kolor:)

czwartek, 25 września 2014
Delia Efekt Piasku S08
Dzień dobry:)
Fioletowy piasek Delii tak zawładnął mym sercem, że pobiegłam po zielony kolor z tej serii:)
Jeżeli chodzi o jakość, jestem bardzo zadowolona. Jedna grubsza warstwa pokryje całkowicie płytkę, ja standardowo nałożyłam dwie cieniutkie. Kolor jest bardzo interesujący, określiłabym go jako "choinkowy", z zielono-srebrnymi drobinkami. Gdy na nie patrzę jestem w świątecznym nastroju:D
Struktura mocno chropowata, czyli tak jak lubię:)
Aplikacja bardzo przyjemna, trwałość bez zarzutu, cóż pisać więcej... Zapraszam na zdjęcia:)
Fioletowy piasek Delii tak zawładnął mym sercem, że pobiegłam po zielony kolor z tej serii:)
Jeżeli chodzi o jakość, jestem bardzo zadowolona. Jedna grubsza warstwa pokryje całkowicie płytkę, ja standardowo nałożyłam dwie cieniutkie. Kolor jest bardzo interesujący, określiłabym go jako "choinkowy", z zielono-srebrnymi drobinkami. Gdy na nie patrzę jestem w świątecznym nastroju:D
Struktura mocno chropowata, czyli tak jak lubię:)
Aplikacja bardzo przyjemna, trwałość bez zarzutu, cóż pisać więcej... Zapraszam na zdjęcia:)
środa, 17 września 2014
Mój pierwszy, bardzo nieśmiały gradient...:D
Do tej metody zdobienia zabierałam się już od dłuższego czasu. Miałam nawet dwa podejścia, ale gąbka do mycia naczyń nie zdała egzaminu, zazwyczaj kończyło się na jednym paznokciu:P
Zależało mi, by za pierwszym razem przejścia między kolorami były bardzo delikatne, moim zdaniem wyszło aż ZA delikatnie;) Cenię sobie jednak Waszą opinię i wskazówki na przyszłość więc chciałam Wam pokazać mój kolejny pierwszy raz:)
Jak to zazwyczaj u mnie bywa, nie obyło się bez przeszkód. Top ściągnął mi lakier, musiałam dodać mgiełkę by jakoś tę tragedię opanować. Uważam jednak, że nie wyszło najgorzej;)
Na żywo efekt jest lepiej widoczny, podczas zdjęć nie chciał współpracować, ale mam nadzieję, że coś tam dojrzycie:D
Fiolet- Essie bond with whomever
Różowy- Essie boom boom room
Mgiełka Simple Beauty 016
Edit: Pod poprzednią notką dodałam zdjęcie Delii z topcoatem:)
Zależało mi, by za pierwszym razem przejścia między kolorami były bardzo delikatne, moim zdaniem wyszło aż ZA delikatnie;) Cenię sobie jednak Waszą opinię i wskazówki na przyszłość więc chciałam Wam pokazać mój kolejny pierwszy raz:)
Jak to zazwyczaj u mnie bywa, nie obyło się bez przeszkód. Top ściągnął mi lakier, musiałam dodać mgiełkę by jakoś tę tragedię opanować. Uważam jednak, że nie wyszło najgorzej;)
Na żywo efekt jest lepiej widoczny, podczas zdjęć nie chciał współpracować, ale mam nadzieję, że coś tam dojrzycie:D
Fiolet- Essie bond with whomever
Różowy- Essie boom boom room
Mgiełka Simple Beauty 016
Edit: Pod poprzednią notką dodałam zdjęcie Delii z topcoatem:)
poniedziałek, 15 września 2014
Delia Efekt Piasku S06
Dzień dobry:)
Zajrzałam ostatnio do mojej ulubionej niesieciowej drogerii w poszukiwaniu typowo jesiennego koloru, czas powoli zacząć się wczuwać w klimat:P
Oczy mi się zaświeciły, bo baaaardzo długo polowałam na tę Delię, miłość od pierwszego pomalowania<3
Jest to dosyć ciemny odcień fioletu z różowymi drobinkami które opalizują na złoto, brzmi ciekawie, prawda?:)
A wygląda jeszcze lepiej! Na zdjęciach widzicie dwie cieniutkie warstwy, ale jedna grubsza w zupełności by wystarczyła. Zastrzeżenia mam jedynie co do pędzelka: jest szeroki, ale niestety nieprzycięty, lakieru nabiera się dużo, przez co ciężko jest manewrować przy skórkach. Jednak do samej emalii nie mam żadnych zastrzeżeń, ja jestem zachwycona!
Cena:ok.5zł/11ml
Jak Wam się podoba? Mam wrażenie, że w moim przypadku szał na piaski dopiero nabiera mocy:D
Edit: Dodaję zdjęcia z topem, niestety udało mi się zrobić zdjęcia tylko w sztucznym świetle:( Jest moc!
Zajrzałam ostatnio do mojej ulubionej niesieciowej drogerii w poszukiwaniu typowo jesiennego koloru, czas powoli zacząć się wczuwać w klimat:P
Oczy mi się zaświeciły, bo baaaardzo długo polowałam na tę Delię, miłość od pierwszego pomalowania<3
Jest to dosyć ciemny odcień fioletu z różowymi drobinkami które opalizują na złoto, brzmi ciekawie, prawda?:)
A wygląda jeszcze lepiej! Na zdjęciach widzicie dwie cieniutkie warstwy, ale jedna grubsza w zupełności by wystarczyła. Zastrzeżenia mam jedynie co do pędzelka: jest szeroki, ale niestety nieprzycięty, lakieru nabiera się dużo, przez co ciężko jest manewrować przy skórkach. Jednak do samej emalii nie mam żadnych zastrzeżeń, ja jestem zachwycona!
Cena:ok.5zł/11ml
Jak Wam się podoba? Mam wrażenie, że w moim przypadku szał na piaski dopiero nabiera mocy:D
Edit: Dodaję zdjęcia z topem, niestety udało mi się zrobić zdjęcia tylko w sztucznym świetle:( Jest moc!
piątek, 22 sierpnia 2014
Czerwono-pomarańczowy franken
Jestem:D
Dopadła mnie niemoc twórczo-lakierowa, ale zebrałam się do kupy i jestem z nowym wpisem:)
Dzisiaj o moim pierwszym frankenie. Swego czasu miałam hopla na punkcie pomarańczowych lakierów, szał minął, a całkiem pokaźny arsenał pozostał:P
Do buteleczki z Bell Glam Wear 404 dolałam kilka kropel czerwonego lakieru i wyszło mi takie coś:P
Pomarańczowa czerwień? Czerwona pomarańcza? :D Zależy od światła, w ciągu dnia jest zdecydowanie bardziej czerwony.
Nic odkrywczego to to nie jest, ale jakoś lubię ten lakier i często po niego sięgam:)
Technicznie lakier jest bez zarzutu, bardzo lubię tę serię Bell.
Jak Wam się podoba? Mieszacie lakiery których kolor Wam się znudził?
Dopadła mnie niemoc twórczo-lakierowa, ale zebrałam się do kupy i jestem z nowym wpisem:)
Dzisiaj o moim pierwszym frankenie. Swego czasu miałam hopla na punkcie pomarańczowych lakierów, szał minął, a całkiem pokaźny arsenał pozostał:P
Do buteleczki z Bell Glam Wear 404 dolałam kilka kropel czerwonego lakieru i wyszło mi takie coś:P
Pomarańczowa czerwień? Czerwona pomarańcza? :D Zależy od światła, w ciągu dnia jest zdecydowanie bardziej czerwony.
Nic odkrywczego to to nie jest, ale jakoś lubię ten lakier i często po niego sięgam:)
Technicznie lakier jest bez zarzutu, bardzo lubię tę serię Bell.
Jak Wam się podoba? Mieszacie lakiery których kolor Wam się znudził?
piątek, 8 sierpnia 2014
Essie Mint Candy Apple
Dzień dobry:)
Zrobiłam małe spa moim paznokciom, spiłowałam do w miarę zadowalającego kształtu, ogarnęłam skórki i oto jestem:)
Dzisiaj o lakierze który jest już chyba kultowy i zarazem o moim zdecydowanym ulubieńcu. Zużyłam już prawie całą butelkę;)
Mint candy apple, czyli moja mięta idealna, lakier do którego podchodzę z wielkim sentymentem i na pewno zawsze będzie obecny w moich zbiorach.
Kocham w nim wszystko! Wykończenie, kolor, aplikację, prędkość wysychania, butelkę, pędzelek, nazwę... Mogłabym wymieniać bez końca:D
Na zdjęciach widzicie trzy warstwy, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że moja butelka sięga dna i malowanie jest nieco utrudnione, jednak nadal możliwe;)
Mimo, że mam sporo miętowych lakierów, ten za zawsze pozostanie moim numerem 1<3
Zrobiłam małe spa moim paznokciom, spiłowałam do w miarę zadowalającego kształtu, ogarnęłam skórki i oto jestem:)
Dzisiaj o lakierze który jest już chyba kultowy i zarazem o moim zdecydowanym ulubieńcu. Zużyłam już prawie całą butelkę;)
Mint candy apple, czyli moja mięta idealna, lakier do którego podchodzę z wielkim sentymentem i na pewno zawsze będzie obecny w moich zbiorach.
Kocham w nim wszystko! Wykończenie, kolor, aplikację, prędkość wysychania, butelkę, pędzelek, nazwę... Mogłabym wymieniać bez końca:D
Na zdjęciach widzicie trzy warstwy, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że moja butelka sięga dna i malowanie jest nieco utrudnione, jednak nadal możliwe;)
Mimo, że mam sporo miętowych lakierów, ten za zawsze pozostanie moim numerem 1<3
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















