piątek, 28 marca 2014

Vipera Jumpy 172

Dzień dobry:)

Lakiery z serii Jumpy były jednymi z moich ulubionych, swego czasu miałam całkiem pokaźną kolekcję:)
Numer 172 to taki troszkę dziwak, ciężki do określenia. W buteleczce wygląda jak jasny brąz, na paznokciach jednak zyskuje na intensywności i w zależności od światła jest brązowy, innym razem dominuje kolor szary.
Nie mniej jednak zawsze ładny i elegancki. Nakłada się bardzo przyjemnie, jest typowym dwuwarstwowcem.  Schnie dosyć szybko, nie rozlewa się na skórki.

Nie mogę wybaczyć Viperze, że wycofali tę serię:(
  






środa, 26 marca 2014

Golden Rose Paris 88

Dzień dobry:)
Postanowiłam, że częściej będę się pojawiać na blogu, co motywuje mnie do malowania paznokci.
Znowu uderzyłam w niebieskości, tym razem postawiłam na czysty błękit z firmy Golden Rose.

Nie wiem czy tylko ja mam problem z tą serią lakierów, ale według mnie mają słabe krycie. Tutaj nałożyłam trzy warstwy a i tak z bliska nadal widzę prześwity:(
Konsystencja jest nieco gęstawa, przez co miałam problem z równomiernym rozprowadzeniem lakieru.

Ale wybaczam mu wszystko, ten kolor! *.*







Nie wiem czy z moimi oczami jest już tak źle, czy blogger znowu coś pokombinował bo jakość zdjęć jest tragiczna O.o
Przynajmniej kolor jest wiernie oddany;)

sobota, 22 marca 2014

MIYO Baby Blue

Dzień dobry:)
Jako, że mamy już oficjalnie wiosnę, wygrzebałam mój ukochany lakier by świętować odejście zimy <3
MIYO Baby Blue to pastelowy niebieski lakier o kremowym wykończeniu. Do pokrycia płytki potrzebujemy trzech warstw, co w przypadku pasteli jest i tak dobrym wynikiem;)
Maluje się przyjemnie, trwałość około 3 dni.
Mój egzemplarz ma około dwóch lat i niestety czas się z nim rozstać. Zostały naprawdę marne resztki i nie chce ze mną współpracować. Dlatego proszę o wyrozumiałość w przypadku gdy zobaczycie jakieś niedociągnięcia, to staruszek;) Bardzo żałuję, że nie mam dostępu do tych lakierów, poczyniłabym dożywotnie zapasy bo naprawdę go kocham i za każdym razem zbieram masę komplementów za kolor:)
Niemniej nadal zostaje moim ulubionym lakierem, szukam zamiennika, może pomożecie?





czwartek, 27 lutego 2014

Kropki, zaskoczone? :D

Paznokcie się rozdwajają, skórki wołają o pomstę do nieba, a blog zarósł kurzem...
Jednak serce się kraje, gdy obok centrum dowodzenia (czyt. biurka) stoją koszyczki z masą dzieciaków (czyt. lakierów) i proszą się o zainteresowanie.
Tak więc po okresie totalnej paznokciowej ignorancji przystąpiłam do dzieła. Miało być tłustoczwartowo, słodko, pomysłowo i kreatywnie... cóż, wyszło jak zawsze:D
Kropki są zawsze dobrym wyjściem, wypadłam z wprawy i są koślawe, top zbąblił, ale cieszę się, że pokonałam lakierową niemoc, oby było tylko lepiej!

Wybaczcie tego okropnego kłaczka, nie zauważyłam go wcześniej:<
W ramach przeprosin pokazuję właścicielkę owego włosa, przywitajcie Buzię <3 :D


Mięta- Golden Rose Paris 236
Róż (fiolet? :D)- Essie Bond with Whomever






wtorek, 11 lutego 2014

Organique balsam do ciała z masłem shea, mój must have pielęgnacji skórek

Dzień dobry!
Suche i zaniedbane skórki wokół paznokci potrafią zniszczyć nawet najpiękniejszy manicure, dlatego przywiązuję dużą uwagę by były zawsze wypielęgnowane. Posiadam kilka produktów przeznaczonych konkretnie do skórek, lecz moim zdecydowanym ulubieńcem jest o dziwo balsam do ciała:)

Balsam do ciała z masłem shea Organique to moje największe pielęgnacyjne odkrycie ostatnich lat.
Mamy do wyboru kilka(naście?) wersji zapachowych, ja po raz kolejny zdecydowałam się na grecki.
Od razu muszę wspomnieć, że zapach jest intensywny i utrzymuje się przez kilka godzin, nawet po umyciu rąk.
Jeśli chodzi o konsystencję mamy tutaj do czynienia z gęstą pastą która rozpuszcza się pod wpływem ciepła naszych dłoni.

Jest to najlepszy nawilżacz jakiego było mi dane używać. Wmasowując balsam w skórki i dłonie kilka razy dziennie nie ma mowy o żadnym wysuszeniu lub zadziorkach przy skórkach. Skóra jest miękka i nawilżona.
Sprawdza się również doskonale przy nawilżaniu suchych miejsc na ciele, zdarza mi się używać do na stopy, łokcie i kolana, przy regularnym używaniu problem znika w przeciągu kilku dni.
Jest również niesamowicie wydajny, ilość widoczna na zdjęciu wystarcza mi na około cztery miesiące używania na dłonie, zapłaciłam za niego około 8 złotych. Gdyby cena była niższa używałabym go do całego ciała, jednak 100 gramów to koszt około 25 złotych, a ja mam solidną powierzchnię do balsamowania;)


Podsumowując, jeśli szukacie silnego nawilżacza do skórek i dłoni, jak najbardziej polecam <3

czwartek, 30 stycznia 2014

Eveline miniMax 411

Puk puk, pamięta mnie jeszcze ktoś? :D
Cisza spowodowana była okropnym złamaniem paznokcia, którego nie dało się niestety sensownie wypiłować. Jako, że od jakiegoś czasu miałam w planach lekki romans z innym kształtem, więc raz się żyje.
Tym sposobem obecnie mam pseudomigdałki, które mam zamiar zapuścić i wypiłować tak, by wyglądały dobrze.
Jednak na pewno za jakiś czas wrócę do kwadratów:)

Dopiero teraz, gdy piszę tę notkę zauważyłam, że ostatnio mojego bloga przejęły holosie:)
Dzisiaj kolejna perełka od Eveline właściwościami nie różni się od malinowej 413, którą pokazywałam tutaj:)
Lekko fioletowe, rozproszone holo moim zdaniem wygląda bardzo elegancko:)
Jeśli chodzi o kwestie techniczne, widzicie trzy cienkie warstwy lakieru. Pomalowałam trzy dni temu, zero odprysków, końcówki się nie starły. Nie wiem jednak czy to zasługa lakieru, czy nowego kształtu? :)
Co o nim myślicie? Im dłużej na nie patrzę, tym bardziej tęsknię za kwadratami:D
Pozdrawiam:*






czwartek, 16 stycznia 2014

China Glaze When Stars Collide

Dzień dobry!
Dzisiejszym bohaterem jest mój pierwszy lakier China Glaze, za który jeszcze raz bardzo dziękuję (Aga:*).

Efekt holo w tym lakierze nie jest mocny, ale mnie osobiście zadowala i uważam, że jest śliczna. 
Jedyny minus moim zdaniem to aplikacja... Baza w tym przypadku uniemożliwia malowanie. Marze się, powstają jakieś nieestetyczne kluski:D 
Jednak na gołym paznokciu nie ma takich problemów. Na zdjęciach widzicie głównie dwie warstwy, na kilku paznokciach dodałam trzecią:)
W świetle naturalnym wygląda przeciętnie, jednak moc żarówek uwydatnia w nim wszystko co najlepsze:)
A Wam jak się podoba? 







W naturalnym "świetle":

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...